Witam
O tym ze w moim zakladzie pracy dzieja sie rzeczy dziwne to juz pisalem. Jednak juz ciagne kolejny miesiac w syfie. Pytam znajomych o co tu chodzi bo sam juz nie wiem. Moze ktos z Was mial kiedys podobny przypadek. O toz jak juz wiecie juz nie walcze bo nie potrafie znalezc normalnej pracy. Jak walczylismy to zwolniono paru porobioo jakies lapanki(szefo) na zamydlenie oczu i tyle  . Teraz nagminnie to czy sie taka walka na slowa. Jeden kierownik mnie broni drugi mnie zwlacza jak insekta. Trzeci podbudza nie wiem czemu sie tak dajesz? itd, itd...Kloca sie miedzy soba a potem ida na piwo. Powiedzieli mi dzis ze jak by nie pewien szef wlasnie z tej sitwy to bruku bym byl i 5 pracownikow. Czy to prowokacja czekaja czy wybuchne ??? i powiem rzeczy takie lub cos skombinuje z prasa przyjade jak myslicie
Liczba postów: 2,684
Liczba wątków: 68
Dołączył: 08.2002
Reputacja:
0
Tego co cię podpuszcza i pyta czemu się tak dajesz zapytaj co masz według niego zrobić i czemu on sam drogą służbową nie zwróci uwagi tym którzy tak cię traktują i nie powiadomi o sytuacji przełożonych?
Kumari rób swoje w pracy i nie reaguj na żadne tego typu sytuacje, które opisujesz, jedni i drudzy bardzo szybko dadzą sobie spokój jak zobaczą, że nie załatwią swoich interesów prowokując i podpuszczając Ciebie. Olej ich i nie komentuj ani słowem tego, co do ciebie mówią i co robią, to najbardziej skuteczna metoda, choć trochę nerwów kosztuje.
Pozdrawiam.
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 35
Dołączył: 10.2002
Reputacja:
0
Kumari, a jak to sie dzieje, że czego sie nie tkniesz, zawsze jest złe. Może musisz nabrać trochę dystansu do swojego zajęcia? Jak rozumiem, nie jest to praca o której marzysz - po co wobec tego aż tak się nią emocjonować? Rób swoje a na boku szukaj innego pracodawcy.
A może dałeś komuś powód do krytycznych wypowiedzi na Twój temat? I to niekoniecznie powód merytortyczny. Może po prostu za dużo gadasz?
Pozdrawiam
On zwraca tylko ze to szef rownouprawniony z tamtym a potem ida sobie na piwo itd. Wszystko robie wedlug tego jednego zle  Ale wiem jedno powiem o jedno slowo za duzo i wylatuje  A tak to jakos nie maja sumienia mnie zwolnic. Boja sie takze o swoja opinie. BRRRRRRRR juz zygam tym wszystkim
VOGEL napisał(a):Element ukryty. Rejestracja zajmie tylko minutę! Treść niewidoczna dla gości.
Sam sie nad tym zastanawialem. Ale poprzednia firma to mnie poprostu zwalowala na kase i innych tez. Tam nie narzekalem. Zylismy sobie w zgodzie. Bylo fajnie  Ale potem robilismy za friko to juz bylo nie do przyjecia. Za granica ciezko ale bez incydentow. Bo wiadomo jak tam jest. Tylko tutaj jakos dziwnie w tej firmie. I dlaczego tak krotko w tej firmie trzyma sie pracownikow max 3 miechy. JA jestem juz dluzej.
Szukam sobie zajecia innego ale najgorsze sa rekrutacje bo mnie ten pracodawca blokuje nie zezwala na wolne nie moge sie spotkac z przyszlym pracodawca. NA chorobowe tylko ale to juz mmi powiedzial pojdziesz wrocisz i cie zwolnie  Wiec moze ja tutaj ponosze jakies winy ale gdzie???
Liczba postów: 8,349
Liczba wątków: 135
Dołączył: 02.2004
Reputacja:
0
twoją jedyną winą jest to, że jesteś
nawet tak nie myśł, jak mówisz w ostatnim zdaniu
w Polsce pracodawcy nie potrzebują pracowników tylko niewolników
sam fakt, że trzeba Tobie Kumari płacić za pracę dyskwalifikuje cię w oczach tych gnid i tak jest z każdym
dlatego po jakimś niedługim czasie trzeba się pracownika pozbyć, aby czasem nie wszedł w bliższy kontakt z firmą, gdyż ta jest wyłączną własnością jakiegoś palanta, który uważa że jest jepszy od całego świata, a wszyscy dokoła to tylko chcieliby podpiąc się pod jego i tylko jego [nawet nie wiem jak to nazwać, w każdym razie idzie o to, że to on wymyslil sposób na zarabianie kasy, on ciężko haruje i mu się wszystko nalezy]
jest to kwestia po prostu charakteru - teraz na świecie taki obleśny egoizm i pycha to norma; to kwestia wychowania i ja nie wiem jak to zmienić
potem jednak okazuj się, że robota jest i ktoś ją robić musi, wtedy się znów szuka świeżego wyrobnika, którego widoku jeszcze się nie ma dość, ponadto nowy naiwny wyrobnik zawsze się bardziej stara
Liczba postów: 8,349
Liczba wątków: 135
Dołączył: 02.2004
Reputacja:
0
nie ma żadnej możliwości
znaczy Ty miałeś : wyjechałeś stąd - po co wracałeś ?
nie rozumiem tego ten kraj nie ma żadnej przyszłości przed sobą: zapada się na naszych oczach trzeba było skorzystać z szansy ewakucji, którą dał ci los
czemu tego nie zrobiłeś to już Twoja decyzja
Liczba postów: 1,544
Liczba wątków: 100
Dołączył: 09.2002
Reputacja:
0
Liczba postów: 8,349
Liczba wątków: 135
Dołączył: 02.2004
Reputacja:
0
w temacie o którym mówiłeś się nie wypowiadałem, gdyż pytanie tematu uznałem za postawione bez sensu
mi nie chodzi o bycie Polakiem [narodowość będąca wynikiem mienia rodziców, których się kocha a nie wybiera] tylko o mieszkaniu w Polsce, zapadającej się na naszych oczach jako demokratyczne państwo prawa
Liczba postów: 1,544
Liczba wątków: 100
Dołączył: 09.2002
Reputacja:
0
a czytales ten temat? poniekad było poniekad znaczące
Frank napisał(a):Element ukryty. Rejestracja zajmie tylko minutę! Treść niewidoczna dla gości. ja nie rozumiem tego 
pzdr
Liczba postów: 2,684
Liczba wątków: 68
Dołączył: 08.2002
Reputacja:
0
Frank u schyłku komuny było takie powiedzenie dotyczące niewyobrażalnej wówczas sytuacji, w której wszyscy mieli by paszporty:
"A ostatni gasi światło".
Dziś wszyscy chętni mają paszporty i jak widzisz zjawisko emigracji jest tak marginalne, że powyżej cytowane powiedzenie wydaje się teraz śmieszne. Dziwne to, ale prawdziwe. Pamiętam zdesperowanych ludzi, którzy mówili wówczas:
"ani dnia więcej tu nie będę jak tylko otrzymam paszport zostawiam wszystko i wyjeżdżam".
Wiesz, co jest najgorsze, że ci ludzie po 91 roku uwierzyli w demokracje i wolność, w swoją szansę i nigdzie nie wyjechali. Dziś ich czasem spotykam i przy okazji jakiejś rozmowy zawsze mówią, że nie wyjeżdżając popełnili największy błąd swojego życia. Najgorsze jest to że, mimo iż ja wówczas nie myślałem, o paszporcie i jakimkolwiek wyjeździe i byłem przeciwnikiem takich poglądów to jednak dziś przyznaje im rację.
Pozdrawiam.
Liczba postów: 8,349
Liczba wątków: 135
Dołączył: 02.2004
Reputacja:
0
ja wierze w demokracje ale jej nie widzę tu dookoła
jestesmy niewolnikami we własnym kraju, a państwo zamiast zwalczać tych którzy czynią z nas niewolników, jest na ich usługach i gnębi własnych obywateli za to, że się sprzeciwjają niewolnictwu
mamy państwo policyjne, w którym wszyscy są potencjalnymi przstępcami, czeka się tylko, aż ktoś kto ma kase zapłaci za to by kogoś ścigać
jest tak wiele zakazów i nakazów róznego typu, że nie da się żyć normalnie, zrobienie jednej rzeczy jest sprzeczne z drugą, zawsze się można gdzieś narazić, a włądza tylko czycha aby wytropić kolejnego zbrodniarza, by odsunąć zainteresowanie od spraw istotnych
natomiast to co jest naprawdę problemem dla ludzi nie ma żadnego znaczenia, na rozwiązanie takich kwestii nigdy nie ma pieniędzy itd. itd.
żygać się po prostu chce
Liczba postów: 377
Liczba wątków: 45
Dołączył: 02.2003
Reputacja:
0
Wiem, owszem nie mam nic do powiedzenie teraz ale jak napisze tego posta, to 5 tematow Kumariego bedzie w rzadku przez chwile  8)
Liczba postów: 1,300
Liczba wątków: 22
Dołączył: 07.2004
Reputacja:
0
A ja zacytuję ...
"Nasza Polska,
Jaka jest - każdy widzi,
[...]
Teraz spójrzcie za okno
I zobaczcie jak to wszystko
W prawdziwym świecie wygląda."
|