Przedawnienie "mandatów"* komunikacji miejskiej

Miejsce, w którym możesz zadać pytanie dotyczące obowiązującego w Polsce prawa, głównie przepisów mających jakikolwiek związek z komputerami. Ale nie tylko.

Postautor: mdr » 30 wrz 2006, 13:51

tytuł tematu brzmi: "Przedawnienie mandatów komunikacji miejskiej" a wezwanie do zapłaty "zaległej płatności za jazdę bez ważnego biletu"

ale dzięki za szybką odp.

i dlaczego 3 lata skoro, Art. 778 "Roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany - od dnia, kiedy miał być wykonany.



mdr
Junior Member
 
Posty: 4
Rejestracja: 30 wrz 2006, 13:03

Postautor: Frank Holman » 30 wrz 2006, 14:04

trochę się pomyliłem w pierwszej wersji odpowiedzi

jeśli wezwanie dotyczy płatności za jazdę bez biletu, to
Art. 778.k.c. Roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany - od dnia, kiedy miał być wykonany.


Art. 117. § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.

§ 2. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

§ 3. (skreślony).

Art. 118. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.

Art. 119. Terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną.

Art. 120. § 1. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie.

§ 2. Bieg przedawnienia roszczeń o zaniechanie rozpoczyna się od dnia, w którym ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, nie zastosował się do treści roszczenia.

Art. 121. Bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu:

1) co do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom - przez czas trwania władzy rodzicielskiej;

2) co do roszczeń, które przysługują osobom nie mającym pełnej zdolności do czynności prawnych przeciwko osobom sprawującym opiekę lub kuratelę - przez czas sprawowania przez te osoby opieki lub kurateli;

3) co do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu - przez czas trwania małżeństwa;

4) co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju - przez czas trwania przeszkody.

Art. 122. § 1. Przedawnienie względem osoby, która nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od ustanowienia dla niej przedstawiciela ustawowego albo od ustania przyczyny jego ustanowienia.

§ 2. Jeżeli termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata, jego bieg liczy się od dnia ustanowienia przedstawiciela ustawowego albo od dnia, w którym ustała przyczyna jego ustanowienia.

§ 3. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio do biegu przedawnienia przeciwko osobie, co do której istnieje podstawa do jej całkowitego ubezwłasnowolnienia.

Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się:

1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;

2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.

§ 2. (skreślony).

Art. 124. § 1. Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo.

§ 2. Jednakże w razie przerwania przedawnienia przez czynność w postępowaniu przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone.

Art. 125. § 1. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.

§ 2. (skreślony).




\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00

Postautor: mdr » 30 wrz 2006, 14:20

ok, dzięki wielkie, rozumiem że roszczenia zostały przedawnione, gdyż kancelaria lub mzk mieli rok na wykonanie odpowiednich ruchów, co zaniechali.

mam jeszcze jedno pytanie, słyszałem, że osoba złapana 3 raz w ciągu roku na jeździe bez biletu może zostać ukarana przez sąd. Na szczęście nie mam takiego problemu, ale ciekawi mnie kto w takim wypadku kierowałby moją sprawę do sądu, kancelaria, czy ktoś inny? czy okres przedawnienia jest taki sam jak za "jazdę bez biletu"? Z powyższych, zacytowanych przez ciebie artykułów rozumiem, że kolejna wpadka nie ma znaczenia w poszczególnych roszczeniach, natomiast skierowanie sprawy do sądu przez kancelarie o ukaranie, jest jej wolną rolą.

I ostatnie pytanie: od strony praktycznej, czy po zlekceważeniu pisma z kancelarii (przysłali je zwykłym listem, więc pewnie jest to standardowa procedura) mogę się spodziewać jakichś dalszych ruchów z ich strony?



mdr
Junior Member
 
Posty: 4
Rejestracja: 30 wrz 2006, 13:03

Postautor: Frank Holman » 30 wrz 2006, 14:41

Art. 121. § 1. kodeksu wykroczeń Kto, pomimo nieuiszczenia dwukrotnie nałożonej na niego kary pieniężnej określonej w taryfie, po raz trzeci w ciągu roku bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd koleją lub innym środkiem lokomocji,

- podlega karze aresztu,ograniczenia wolności albo grzywny.

dotyczy sytuacji, kiedy
bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd
i to pomimo nieuiszczenia (wcześniej) dwukrotnie nałożonej na niego kary pieniężnej
moim zdaniem zastosowanie tego przepisu jest bardzo ograniczone za zarzut łatwo obalić, np. tym, że usługa przewozu wykonywana jest całkowicie wadliwie: tłok, syf, niepunktualność itp. - można się zawsze zasłaniać tym, że miało się zamiar zapłacić, ale nie aż tyle, skoro przewoźnik nie wykonał jak należy swojego świadczenia (takie sytuacje to moim zdaniem np. w moim mieście Wrocław 99% przewozów) - powstaje spór cywilny, co moim zdaniem wyłącza przesłanki popełnienia wykroczenia

Art. 45. § 1. k.w. Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok; jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu.



Art. 17. § 1.Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Oskarżycielem publicznym we wszystkich sprawach o wykroczenia jest Policja, chyba że ustawa stanowi inaczej.

§ 2. W sprawach o wykroczenia przeciwko prawom pracownika określone w Kodeksie pracy, a także w sprawach o inne wykroczenia związane z wykonywaniem pracy zarobkowej, jeżeli ustawa tak stanowi, oskarżycielem publicznym jest inspektor pracy.

§ 3. Organom administracji rządowej i samorządowej, organom kontroli państwowej i kontroli samorządu terytorialnego oraz strażom gminnym (miejskim) uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wówczas, gdy w zakresie swego działania ujawniły wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie.

§ 4. Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, nadać w sprawach o wykroczenia uprawnienia oskarżyciela publicznego także innym instytucjom państwowym, samorządowym lub społecznym, określając zakres spraw, w których w ramach swego działania mogą występować z wnioskiem o ukaranie za ujawnione przez siebie wykroczenia, mając na względzie zakres ustawowych uprawnień takich instytucji oraz potrzebę ochrony dóbr szczególnie narażonych na naruszenia ze strony sprawców wykroczeń.

§ 5. Udział w sprawie organu, który złożył wniosek o ukaranie, wyłącza Policję od udziału w rozprawie.


dla rozwiania wątpliwości wyjaśniam od razu, że tzw. "kanar" nie jest organem kontroli, jest zwykłym pracownikiem najcz. prywatnej firmy, a jego rola sprowadza się do sprawdzenia dokumentów przewozowych i ew. uzyskania danych niezbędnych przewoźnikowi do dochodzenia roszczeń / kontroler biletów nie ma prawa rozstrzygania sporów między stronami umowy przewozu, ani tym bardziej do decydowania w sprawach



\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00

Postautor: sztosz » 30 wrz 2006, 22:42

mdr pisze:ozałem, że osoba złapana 3 raz w ciągu roku na jeździe bez biletu może zostać ukarana przez sąd[...]
I ostatnie pytanie: od strony praktycznej[...]?


Strona bardzo praktyczna, autopsja. Jerzeli w ciągu roku trzy razy złapią cię i wystawią mandat na podstawie wąznych dokumentów ID (ja miałem kiedyś fajną starą legitymację z podstawówki, no ale latka lecą i nikt sie na to nie nabiera... :( ), to wtedy sprawa jest przekazywana policji. Oni wzywają cie na przesłuchanie. Spisują zeznanie i sprawa zostaje skierowana do sądu grodzkiego. Tam skazują cie na grzywne bądź kilka-kilkanascie godzin do odpracowania społecznie, jednakże ty o wyroku, bez stawiennictwa na rozprawie, dowiadujesz się listownie, co samo w sobie jest (chyba) bezprawne.

Nie próbowałem się wykręcać tak jak radzi Frank, bo byłem lekko przestraszony i trzeźwo nie myslałem.



You never give you your money, you only give me your funny paper, and in the middle of investigation your break down...
Awatar użytkownika
sztosz
Administrator
 
Posty: 3234
Rejestracja: 19 lip 2004, 13:00
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Frank Holman » 01 paź 2006, 8:00

bez stawiennictwa na rozprawie, dowiadujesz się listownie, co samo w sobie jest (chyba) bezprawne.

nie
ponieważ nie ma żadnej rozprawy, na jaką miałbyś się stawić
wyrok zostaje wydany w trybie nakazowym, na podstawie oceny zebranego materiału dowodowego, który sąd ocenia jako niebudzący wątpliwości, a twoja wina i sprawstwo wykroczenia bezsporne

wyrok jest wysyłany na adres, który podasz przy przesłuchaniu* (tzw. adres dla doręczeń w kraju) i staje się prawomocny i podlega egzekucji, niezależnie od tego czy będziesz miał ochotę odebrać list z sądu

jeśli z wyrokiem się nie zgadzasz to w ciągu 7 dni od doręczenia masz prawo złożyć do sądu tzw. sprzeciw i wtedy sprawa przechodzi na tzw. postępowanie zwyczajne, wtedy zostanie wysłana informacja o terminie rozprawy na adres jw. i sprawa zostanie rozpoznana niezależnie od tego czy będziesz miał ochotę odebrać list z sądu, stawić się na rozprawie, zabrać głos czy nie
twoim obowiązkiem jest zawiadamiać sąd o każdej zmianie adresu, o każdym wyjeździe za granicę (trzeba podać adres osoby, która odbierze list i zawiadomi cię o jego treści) - jeśli tego nie zrobisz, aktualny pozostaje adres podany przy pierwszym przesłuchaniu i procedura jw.
to Ty jako obwiniony o wykroczenie masz obowiązki i interes w kontaktach z sądem - sąd ma to głęboko gdzieś, chyba że uzna kontakt z Tobą za niezbędny - wtedy zarządzi doprowadzenie Cię przez Policję, jeśli sam nie będziesz się stawiać


_______
* jeśli nie stawisz się nawet na to pierwsze przesłuchanie, odstąpi się od przesłuchania ciebie, a sprawa zostaje przekazana do sądu bez Twoich wyjaśnień, jako adres dla doręczeń jest podawany Twój ostatni znany adres



\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00

Postautor: sztosz » 01 paź 2006, 9:28

Frank Holman pisze:nie
ponieważ nie ma żadnej rozprawy, na jaką miałbyś się stawić
wyrok zostaje wydany w trybie nakazowym, na podstawie oceny zebranego materiału dowodowego, który sąd ocenia jako niebudzący wątpliwości, a twoja wina i sprawstwo wykroczenia bezsporne


A co zdomniemaniem niewinnosci?

Poza tym w pouczeniu które dostałem na piśmie, któryś paragraf mówił o tym że sąd orzeka wymiar kary po wysłuchaniu oskarzonego. Więc jak to jest? Prawo samo sobie preczy, czy to wysłuchanie może być w formie zeznań które policja na kartce spisała?



You never give you your money, you only give me your funny paper, and in the middle of investigation your break down...
Awatar użytkownika
sztosz
Administrator
 
Posty: 3234
Rejestracja: 19 lip 2004, 13:00
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Frank Holman » 01 paź 2006, 12:53

a/ stary druk pouczenia
b/ tak może

ps. domniemanie niewinności to teoretycznoprawna konstrukcja myślowa*, której nie powinni interpretować nieprawnicy, bowiem dochodzą do dziwnych wniosków, z których wynika, że każdy jest święty, dopóki nie siedzi, a i potem może tak o sobie uważać, bo np. złożył jakieś odwołanie

domniemanie niewinności nie ma związku z zasadą wysłuchania oskarżonego
chodzi tylko o to, że dopóki sąd nie wyda wyroku, formalnie osoba jest niewinna (bo sąd nie orzekł o winie, a tylko sąd ma prawo orzec), jednak materiał dowodowy zebrany przez stosowne organy może w zupełności dawać uzasadnione prawdopodobieństwo przyszłego orzeczenia sądu (zresztą po to się te dowody zbiera) i np. dlatego stosuje się tymczasowe aresztowanie itp.
sąd wydaje wyrok na podstawie zebranych dowodów, z których wyjaśnienia oskarżonego są moim zdaniem najmniej istotne w sprawie bowiem nie ma żadnych procesowych gwarancji że oskarżony mówi prawdę; wręcz przeciwnie logika nakazuje domniemać, że będzie wszystkie okoliczności przedstawiał w sposób najbardziej dla siebie korzystny

ps. jeśli sąd nie oceni materiału jako niebudzącego wątpliwości a sprawstwa i winy jako bezspornej nie może wydać wyroku nakazowego i powinien wszcząć od razu postępowanie zwyczajne z rozprawą

_________
* pomyśl jak można w ogóle mówić o domniemaniu niewinności w potocznym rozumieniu w przypadku sprawcy ujętego na tzw. gorącym uczynku w trakcie popełniania przestępstwa



\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00

Postautor: sztosz » 01 paź 2006, 13:26

Dziękuję za wyjaśnienie.



You never give you your money, you only give me your funny paper, and in the middle of investigation your break down...
Awatar użytkownika
sztosz
Administrator
 
Posty: 3234
Rejestracja: 19 lip 2004, 13:00
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Frank Holman » 01 paź 2006, 13:40

żeby zakończyć dodam tylko, że tryb nakazowy dotyczy postępowania w sprawach wykroczeń, a nie przestępstw

istotą wprowadzenia do orzekania w sprawach wykroczeń w 2004 r. trybu nakazowego w szerokim zakresie bylo przyspieszenie rozpatrywania spraw błachych o niewysokim stopniu społecznej szkodliwości, a jednak koniecznych do orzeczenia i ew. ukarania sprawców

jeszcze prostszym trybem w takich sprawach jest trym mandatowy, gdzie w ogóle nie dochodzi do skierowania wniosku do sądu o ukaranie, a grzywnę w postaci mandatu karnego wymierza i nakłada uprawniony organ - najcz. policja lub jakaś straż

*ps. temat się nieźle rozwinął bowiem z początku dotyczył opłat dodatkowych za brak dowodu opłaty za przejazd, co nie jest ani mandatem, ani grzywną, ani wykroczeniem, ani przestępstwem i w całości ma związek z zobowiązaniami cywilnoprawnymi a nie z prawem karnym (z wyjątkiem oczywiście tego trzykrotnego wyłudzenia, o czym pisałem wyżej)
opłata dodatkowa to rodzaj kary umownej



\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00

PoprzedniaNastępna

Wróć do Kancelaria prawna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość