orange a windykacja

Miejsce, w którym możesz zadać pytanie dotyczące obowiązującego w Polsce prawa, głównie przepisów mających jakikolwiek związek z komputerami. Ale nie tylko.

orange a windykacja

Postautor: czarna697 » 02 cze 2011, 10:31

mam pytanko do każdego kto znalazł się w podobnej sytuacji jak ja. interesuje mnie zakończenie się sprawy. po krotce napiszę co zaszło:

miałam internet z siedzi Orange- mobilny. 12 miesięcy przed zakończeniem umowy zepsuł mi się modem. zareklamowałam go w salonie, po 3 tygodniach wrocił do mnie z pismem że gwarancja nie zostanie uwzględniona, bo został zepsuty przeze mnie (plomby nawet nie były naruszone więc nikt do środka nie zaglądał). ponowiłam prośbę tym razem o szczebelek wyżej, taka sama odpowiedź, z tym że łaskawie za jedyne 650zł mogą mi go naprawić. więc na własną rękę go rozkręciłam i zlutowałam blaszki które się odczepiły. pośmigał jeszcze z 4 miesiące i padł. od tego czasu płaciłam rachunki i nie używałam internetu. umowa miała mi wygasnąć 17 grudnia- 2 miesiące wczesniej zadzwonil pan z orange zapytac czy chce przedłużyć więc stanowczo powiedzialam że nie. podziękował mi za współprace, gdy zapytałam czy mam jeszcze coś pisać i zgłaszać czy to już koniec, odparł że już nic nie musze robić umowa sama wygaśnie. niestety nie wygasła- pan wprowadził mnie w błąd, ponieważ nie było mojego pisemnego oświadczenia, przedłużyli mi umowę na czas nieokreślony. rachunki nie przychodziły przez 4 miesiące, po czym dostałam zbiorowy na kwotę 240zł z ponagleniem o zapłatę. jestem na utrzymaniu rodzicow, nie zarabiam kończe studia- nie mam za co zapłacić. po kilku dniach dzwoniła pani z Orange zapytać czy chce zapłacić, ja w tym czasie złożyłam pisemna rezygnację i odwołanie o umorzenie kosztów- oczywiście odrzucono je. wyjaśniłam jej sytuacje, dala mi tydzien na opłatę zaległości. poźniej dostalam tel że firma windykacyjna przejmuje dług. kolejnym krokiem było wysłanie do mnie pisma-oczywiście nie poleconego czy z inną forma potwierdzenia że je odebrałam- w którym był list z numerem konta i notatnik??!! nie wiem po co ale... teraz dostaje smsy o treści: "ważna wiadomość-prosimy o kontakt telefoniczny pod nr telefonu ............ w godzinach od do. sprawa pilna" zdarzyłam się zorientować, że to nr do windykacji (wyczytałam na jednym z for internetowych). niestety narazie nie jestem w stanie spłacić długu, nawet jakbym chciała. jakie może to mieć konsekwencje? mogę liczyć na przedawnienie? sprawa trafi do sądu? czy ktoś z was albo waszych bliskich mial podobną sytuacje? wyczytałam gdzieś, że skoro Orange oddało sprawę windykacji to dla nich jest to już zakończone (nie mają co do mnie żadnych roszczeń), a windykacja działa na zasadzie lombardu z 100% ryzykiem nie ściągnięcia długu. z drugiej strony ciężko mi bedzie oddac tyle pieniędzy za usługę, której nie używałam...



czarna697
Junior Member
 
Posty: 1
Rejestracja: 02 cze 2011, 10:12

Postautor: Frank Holman » 05 cze 2011, 8:24

prawdopodobnie masz 100% racji,
jesli wierzyciel sprzedal swoja wierzytelnosc, bez zadnego prawnego potwierdzenia istnienia dlugu, prawdopodobienstwo ze taka sprawe przed sadem zalozy nabywca jest minimalne
do czasu wyroku sadu wszelkie inne dzialania maja z punktu widzenia prawnego znaczenie na marginesie istotnosci
proponuje ustalilc adres na te firme windykjacyjna i napisac pismo oficjalnie o nieuznaniu zadnych bezprawnych roszczen firmy orange
nastepnie proponuej wystapic do sadu przeciwko firmie orange z jakims nieduzym roszczeniem, np 250 zl, tak aby oplata od pozwu byla niewielka i domagac sie zaplaty za uszczerbek osobisty zwiazany z aktualnymi dzialaniami windykatora, ktore sa wylacznie skutkiem skandalicznych klamstw przedstawiiciela orange



\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00


Wróć do Kancelaria prawna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość