STłUCZKA przez jadące pogotowie

Miejsce, w którym możesz zadać pytanie dotyczące obowiązującego w Polsce prawa, głównie przepisów mających jakikolwiek związek z komputerami. Ale nie tylko.

STŁUCZKA przez jadące pogotowie

Postautor: sonia-d » 29 wrz 2010, 9:23

Witam!

Miałam niemiłą przygodę. Stojąc na światłach w korku zbliżała się karetka pogotowia jadąca na sygnale. Jak wszyscy kierowcy odjechałam kawałek aby ułatwić im przejazd. Niestety za mną stał samochód, który zrobił podobnie. Kiedy po odjechaniu pogotowia ja zaczęłam się cofać (bo wjechałam na wysepkę) stuknęłam ten samochód z tyłu. Pojechałam dalej, a on za mną. Dopiero po kilku minutach zatrzymałam się, wyszłam z auta i zobaczyłam, że z jego auta odłamał się mały kawałek zderzaka. Jego auto było stare, miał nawet stłuczony reflektor, ale to już nie z mojej winy. Kiedy spytalam go co robimy odpowiedział, że nic i pozwolił mi odjechać.

Teraz obawiam się, że spisał moje numery rejestracyjne i pojechał na policję. Ja mam małe zarysowania, które były już na moim aucie przed stłuczką. Co może się teraz stać? Czy mam się obawiać, że zostanę wezwana na policję, ale jak zostanie mi udowodniona wina?

A nawet jeśli on to zgłosi na policję to jak oni mi udowodnią, że to ja spowodowałam ta stłuczkę. Facet mógł sam sobie zepsuć zderzak, wziął numer rejestracyjny pierwszego lepszego auta (np. mojego) i powie policji, że ja go stuknęłam. Jak to jest???

Bardzo proszę o pomoc!



sonia-d
Junior Member
 
Posty: 1
Rejestracja: 28 wrz 2010, 21:07

Postautor: Krizz » 29 wrz 2010, 18:05

Właśnie rzuciłem okiem do mojej szklanej kuli, otworzyłem czakrę i jeszcze dla pewności nawiązałem kontakt telepatyczny z kierowcą owego auta. Twoje podejrzenia były trafne - facet pojechał na policję i zgłosił stłuczkę, a policja już jest na Twoim tropie... Uff, dobrze że się tu podzieliłaś swoimi wątpliwościami. Pamiętaj me słowa i trzymaj się na baczności!



Awatar użytkownika
Krizz
Junior Member
 
Posty: 2998
Rejestracja: 16 mar 2004, 14:00
Lokalizacja: Kowary

Postautor: Frank Holman » 29 wrz 2010, 19:48

zakladam ze masz wykupione ubezpieczenie OC ... wiec czego sie boisz, to nie Twoj problem
brak poszkodowanych osob w zdarzeniu wylacza jakiklwiek obowiazek powszechny prawny czegokolwiek
nie istnieje pojecie karalnej ucieczki z miejsca zdarzenia

w najgorszym wypadku dostaniesz pismo od swojego ubezpieczyciela ,ze zostala mu zgloszona szkoda spowodowana przez ciebie i bedzie oczekiwane twoje stanowisko o potwierdzeniu lub zaprzeczeniu posiadanym przez ubezpieczyciela danym

na wszelki wypadek znajdz tylko przyjaciela, ktory jako swiadek potwirrdzi ze byl wtedy z toba w aucie i wszystko widzial, zeby tamten nie wymyslal glupot

a tak bardziej serio idz lepiej kobieto na jakis kurs doksztalcajacy prowadzenie pojazdow, bo cofanie sie na drodze i uderzenie przy tym wstojace z tylu auto to taka glupota, ze jak zwykle jestem mily to normlanie tylko w leb mam ochote huknac; zwlaszcza ze nie pierwszy raz widze na oczy babe wrzucajaca wsteczny w korku, bo cos jej sie nagle wymyslilo, zeby naprawiac w ten sposob wczesniejsze bledy i nie raz juz ledwo uniklem stluczki wduszajac na maxa klakson !!



\
Awatar użytkownika
Frank Holman
Junior Member
 
Posty: 8588
Rejestracja: 10 lut 2004, 14:00


Wróć do Kancelaria prawna
 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
cron